• Wpisów:11
  • Średnio co: 144 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 20:35
  • Licznik odwiedzin:1 288 / 1736 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dzisiaj pojechałam na 9..30 do Galicji, ponieważ moja siostra (!!!) i kuzynka miały lekcje. Terenu nie było ( ;/ ), no było już za gorąco. Jeździłam więc godzinę później na oklep na Wiki, bo Bajka jeździła pod inną dziewczynką. Potem jeździłam jeszcze drugą godzinę, ale jako że jeździły dwie małe dziewczynki (około 4-5 lat), dostałam tę godzinę jazdy gratis ^^ Potem miałam przerwę około 30 minut i jeździłam godzinę numer 3 ;p. Jak skończyłam jazdy, odstawiłam do stajni Wikę i zaczęłam pomagać p. Ani w lekcjach początkujących, czyli prowadziłam konie na lekcjach. W ich trakcie zjadłam kanapkę... Pierwsze jedzenie od przyjazdu ;D. Jak skończyły się te lekcje, to zjadłam kisiel i serek, i poszłam nakarmić konie suchy chlebkiem i rzodkiewkami ^^ Aha, i właśnie. Konie lubią rzodkiewkę, więc możecie im czasem przynieść ;p. Na koniec wyczesałam Bystrę i Birczę, które jechały na piknik na oprowadzanie. Ubrałam je w pas i ogłowie, a jak dziewczyna (która mi pomagała) poszła zapytać pani, czy sprawdzi, czy wszystko dobrze założone, to się okazało, że przecież jadą w przyczepie i będą ubierane na miejscu xd Dlatego musiałyśmy je z powrotem rozebrac ;D Ale przećwiczyłyśmy to sobie, wię wniosek z tego taki, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło ;p ^^ No i w ogóle ppdczas ubierania koni na ten piknik przyjechał mój tata i musiałam wracać do domu... Ale i tak było super ^^ ;]
 

 
Mam takie pytanie do Was... Bo chciałabym kupić halter i wodze. Nie mam własnego konia, ale mam ulubionego. To Bajka ;D <3 [Ale to chyba wiecie.] Myślę, że z jazdą z halterem nie byłoby problemu, tylko nie wiem, czy mi się opłaca. I z tąd pytanie: Czy warto kupić halter+wodze? Są na zdjęciu ;p Na konia nie patrzcie, bo to tylko model xD xd
 

 
Tak w tytule, w sobotę byłam w Galicji. Pojechałam z tatą, siostrą (Madzią) oraz z babcią i kuzynką Mają, które przyjechały do nas na wakacje ;] Kiedy zajechaliśmy, ja szybko pobiegłam, żeby zdążyć oporządzić konika, bo była już za 15 minut 9. A o 9 miałam jeździć. Na szczęście, pani dopiero szła szykować hucułki. Wybrałam Bajkę, bo dawno nie jeździłam. Dlaczego? Bo Baja była na zawodach, jeździła pod dziewczyną, której Bajka jest podopieczną, B. była na weselu przy bryczce... No i wtedy jeździłam na Wiki. Pojechałam na pasie i moim padzie (jest na zdjęciu). Moja kuzynka jeździła na lonżowniku 1 godzinę, wszyscy na jej jazdę patrzyli, a potem zwiedzili cała stadninę. A w tym czasie byłam (ponad 2 godziny) w terenie. Byliśmy na drogach, w lesie, na polach i po dwóch stronach drogi (przejeżdżaliśmy przez ulicę, a potem tak samo wracaliśmy), czyli praktycznie wszędzie ;D Było bardz dużo galopu, no i oczywiście kłusa ;p Prowadziła Marzena na Mustangu i wszyscy stwierdzili, że w terenie razem wymiatają! Ja też tak uważam ^^ Kiedy wróciłam, chciałam zostać chociaż chwilę, bo była Iga i Maja, ale tata mi nie pozwolił ;/ Ale za to zdarzyła się rzecz niesłychana... a natomiast: moja siostra, pod wpływem "kibicowania" kuzynce, zdecydowała się, że... znowu spróbuje jeździć!!! Tak sie cieszę! Już widzę, jak razem wyjeżdżamy w teren ^^ <3 Ae to pewnie dopiero za rok, albo nawet ponad ;p No i później wróciłam do domu. A jeszcze podczas terenu, Baja chciała kilka razy wywinąć się od galopu, więc musiałam się bardziej trzymać nogami i teraz mam troszku zakwasy na udkach ;D Ale mimo to było świetnię! <3 Do Galicji pojadę dopiero za 2 tygodnie, bo za tydzien będę w Zakopanym. Ale już się nie mogę doczekać, bo wtedy Madzia będzie jeździć! To chyba tyle ;D ;3
 

 
Przepraszam, że tyle czasu nie było wpisów. Ale jakoś mam teraz strasznie dużo roboty, momi, że jej prawie nie mam .o. Takie ważniejsze :-) rzeczy, to tak... Nie opisyłam... (chyba) dwóch pobytów w stajni ;/ Szczerze, to czas i trochę moje lenistwo ;D Druga sprawa, to jadę jutro (21.06.14) do Galicji, więc Wam napiszę, co robiłam ;3 Jest u mnie kuzynka i babcia z Kandy, więc nie wiem, czy będę długo w stadninie. Kkolejna rzecz to to, że jadę na obó jeździecki do LKJ Zabajka! To jest zaraz za Rzeszowem ^^ Jadę na 5 dni, chyba od 21 do 25 sierpnia, ponieważ jest to mój pierwszy obóz! ;D I jeszcze taka sprawa, że chciałabym kupić cordeo, halter do jazdy + wodze, ale nie wiem, czy ma sens. Konia własnego nie mam i myślę, że albo kupić ten halter i wodze, albo cordeo. Możecie pisać w komentarzach, czy warto. Komentarze mogą dodawać osoby niezalogowane, czyli wszystkie. Więc proszę o rady ;] Mam nadzieję, że wybaczycie mi moją nieobecność... ;/
  • awatar Gość: i co do zdjęcia : i uwielbiam sport, nie boję się bólu jak reszta landrynek :DD
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Niestety nie dałam rady dodać ;c Starałam się.... xd A chciałam Wam pokazać ;/
 

 
Składniki:
¤ 1 szklanka otrębów pszennych
¤ 1 szklanka mąki
¤ 1 szklanka startej marchewki
¤ 1/4 sklanki wody
¤ 1/3 łyżeczki soli
¤ 3 łyżki cukru w kryształach
¤ 2 łyżki oleju

Sposób wykonania:
1. Nastaw piekarnik do 200° (bez termoobiegu).
2. Dodaj do siebie wszystkie składniki i dokładnue je wymieszaj.
3. Masa na początku będzie sucha, więc trzeba chwilę poczekać, aby marchewka puściła sok.
4. Jeśli masa dalej będzie za sucha - dodaj troszkę wody. Jeśli będzie za mokra - dodaj troszeczkę mąki.
5. Uformuj ciasteczka w mniej/więcej wymiarze 1/1 centymetr.
6. Ułóż ciasteczka na blachę, wyłożoną papierem do pieczenia (ciasteczka nie rosną, więc możesz układać je blisko siebie).
7. Piecz je 15-20 minut, aż będą twarde i lekko brązowe (sprawdzaj wykałaczką, wbijając ją w ciastko, czy są twarde, i - jeśli będą tego wymagać - piecz je dłużej).

SMACZNEGO!!!

(Mogą je jeść konia, ale także ludzie. Są pyszne ^^ Próbowałam ja i dziewczyny ze stajni, wraz z panią instruktor ;p )

(Zdjęcia nie chcą się dodać, więc spróbuję je dodać w następnym wpisie ;3 )
 

 
W tytule poprzedniego postu była "podkowa" l. I ja zapomniałam o niej napisać xd Taka skleroza ;c No więc, jak miałam lekcję na placu, to jadę z Bają, jadę, i słyszę puknięcie metalu ;-; Patrzę, a tam podkowa! Od razu popatrzyłam, czy Bajka ma wszystkie, ale miała na szczęście ;> Dopiero zaraz zauważyłam, że ta podkowa jest z gumową podkładką, więc musiała odpaść jakiemuś dużemu konikowi zimą. No i była troszku zardzewiala. Na koniec jazdy pani wzięła tę podkowę. I co do tego tematu, to tyle ;D I jeszcze taki filmik z Bajeczką <3 Tylko wrzucę w oddzielnym wpisie, bo nie chce się w tym załadować ;/ Tam z tyłu szedł jeden z dwóch koni fryzyjskich do bryczki ;] To z nimi panowie pojechali we środę. Zaraz wrzucę przepis na ciasteczka dla koni ^^ Ale Wy też możecie je jeść x3 Polecam, bardzo dobre ;D
 

 
No więc byłam wczoraj w stajni. Przyjechałam z koleżanką ;] Jak zajechałyśmy na miejsce, zobaczyłyśmy szetlanda! Taki słodziak *u* Nazywa się Waćpan <3 To ten na zdj ;D Będzie jeszcze drugi. Tarantowaty podobno ^^ Ale przyjedzie dopiero, jak Waćpanowi zagoją się ranki po wczorajszym kastrowaniu. Więc jak już wszyscy się podzielili się swoimi zdaniami, to ustalaliśmy, które konie bierzemy na jazdę. Ja oczywiście Bajkę, bo wreszcie nie kuleje! Reszta poszła na pastwiska. Została jeszcze Bircza. No to OK, jest jazda. Zaczynam galopować na Baji, i nagle hop! hop! I po dwóch barankach xD <3 Ja wiedziałam, że tak będzie xD No po miesiącu niejeżdżenia, trzeba pofikać xD Ale spoko było fajnie i wogóle. Po jeździe oporządziłam konisia i odprowadziłam ją na pastwisko. Oczywiście w towarzystwie pani, no i koleżanki z Birczą ;] No to potem z dziewczynami jadłyśmy i wogle, i sprzątałyśmy lonżownik. Potem jeszcze go polewałyśmy go z węża (siebie oczywiście też xD) No i o 15 miałam teren dwugodzinny *,* Na Bajce, a jakby inaczej ;D Ale nie jeździła długo, to jej kondycja z deczka spadła. Kłus był super, ale jak tylko pani do galopu ruszała, to Baja do stępa i na lewo xD I tak było trzy razy na takiej górce, i jeszcze dwa razy na samym początku. Ale na koniec terenu Bajka w końcu galopowała, i to bardzo ładnie ;D Jak wróciliśmy, no to oporządziliśmy koniachy, i już nie szły na pastwisko, tylko do stajni ;] Potem znowu coś z dziewczynami porobiłyśmy. Wieczorem panowie wzięli konie fryzyjskie (mamy w stajni dwa) do bryczki, żeby poćwiczyć. Dziewczyny pojeczały z nimi. Ja nie, bo pojechali około 18:45, a ja miałam iść do domu około 19. Więc nie było sensu jechać. To jak one pojechały, poszłam do Bajki. Głaszczę, głaszczę o poczułam coś, jakby pryszczyk. Patrzę, a to kleszcz ;-; No i pani miała go wyjać. (Mam nadzieję, że wyjęła. Nie widziałam, bo musiałam jechać ;/ ). Ten dzień był najlepszy na świecie po prostu (jak na razie ;D ). I to w sumie tyle na razie ;3
  • awatar Gość: Excellent depth :) my website - http://journal-cinema.org/
  • awatar Gość: I love the perspective! my website - http://onlinesmpt200.com
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Uwieelbiam Bajeee <3 Jest najlepsza. Czemu o niej piszę? Bo w następnym poście opiszę wczorajszy (24.04.2014) dzień. No to tak ogólnie Bajka się urodziła w 2008 roku, więc ma już 4 lata! Mamą jest Bircza, która także jest w naszej (tak będę mówić o stajni, w której jeżdżę) stajni. Tata to Piaf. Jego w stajni naszej nie ma. No i Bajka to hucułek. Gniady. Jest na zdjęciu "profilowym" na tym blogu. (To ten konik, którego przytulam.) No i co jeszcze napisać... Ja to określiła pani: Bajka to taki prawdziwy przedstawiciel hucułków, czyli jest troszku uparta i trochę kombinuje, i wiecie ;] Ale ja ją uwielbiam <3 I tak jeszcze z ostatnich newsów o niej, to przez miesiąc nie jeździła, ponieważ kulała. I przedwczoraj miała pierwszą lekcję po miesiącu. A wczoraj ja jeździłam na niej, ale to już w kolejnym poście ;3
 

 
Witam na moim "końskim" blogu ^^ Będę tu opisywać moje jazy, będą zdjęcia, ciekawostki informacje. I co tylko mi do głowy przyjdzie związanego z końmi ;D Mam nadzieję, że Wam się spodoba mój blog. No, to na razie tyle ;D (Demotywator zrobiony przeze mnie )